· Aktualność · Forgante
SaldeoSMART wystartował z kampanią o obiegu dokumentów pod hasłem „O to biega w obiegach”. My pokazujemy, co z tego ustawiamy przy wdrożeniu u klienta.
1 września SaldeoSMART wystartował z kampanią pod hasłem „O to biega w obiegach”. Bohaterami spotów są papierowe dokumenty krążące po budowie, restauracji, firmie i biurze rachunkowym, czyli dokładnie to, co widzimy u naszych klientów na co dzień. Kampania pokazuje problem. My pokazujemy, co z nim robimy przy wdrożeniu.
Premierowy spot, otwierający całą serię, można obejrzeć na YouTube. Kolejne odcinki mają pokazywać tę samą historię w innych branżach: budowa, restauracja, biuro rachunkowe.
Kampania opiera się na schemacie czterech kroków: nowy dokument, zweryfikowany, zaakceptowany, gotowy. Do tego lista funkcji, które mają ten schemat wspierać w samym SaldeoSMART: status i właściciel dokumentu, jedna ścieżka dla dokumentów z KSeF i tych podanych ręcznie, funkcja Uzupełnij z AI przy wstępnym opisie, reguła Kontrahenta Niestandardowego dla ważnych dostawców, historia działań na dokumencie, akceptacja kosztów z aplikacji mobilnej i integracja z ponad 40 programami księgowo-finansowymi. Producent działa na rynku od 16 lat.
Źródło: blog SaldeoSMART, „O to biega w obiegach: nowa kampania SaldeoSMART” (stan na 4.09.2026).
Kampania pokazuje problem od strony biura: kto ma sprawdzić fakturę, kto ją zaakceptować, gdzie ona w ogóle jest. Przy wdrożeniu obiegu u klienta zaczynamy od tych samych pytań, tylko w innej kolejności.
Najpierw właściciel dokumentu: kto konkretnie ma go zobaczyć jako pierwszy. Potem ścieżka akceptacji, czyli ile osób i w jakiej kolejności musi kliknąć „zatwierdzam”, zanim dokument trafi do księgowości. Na końcu jedna droga dla dokumentów z KSeF i tych podanych ręcznie: skan z telefonu idzie tym samym torem co faktura pobrana automatycznie, nie osobnym. Więcej o tym, jak ta ścieżka wygląda krok po kroku, piszemy na stronie obiegu dokumentów.
Najczęstszy błąd na start to za dużo etapów akceptacji naraz. Klient chce od razu ułożyć ścieżkę z czterema czy pięcioma akceptującymi, bo tak wygląda struktura firmy na papierze. W praktyce zwykle wystarczą dwie, najwyżej trzy osoby. Resztę dokłada się później, kiedy widać, gdzie faktura realnie utyka.
Jest też sytuacja, w której obieg odradzamy: jednoosobowa firma bez osób akceptujących. Bez kogoś, kto potwierdza koszt, ścieżka akceptacji nie ma czego pilnować, a program tylko dokłada klikanie.
Tak ułożona ścieżka wygląda w pracy prosto. Kierownik budowy dostaje powiadomienie, że czeka na niego faktura za materiały. Otwiera ją z telefonu, widzi kwotę i dostawcę, zatwierdza jednym kliknięciem. Dokument trafia dalej z historią tego, kto i kiedy go dotknął, więc pytanie „gdzie to utknęło” traci sens, zanim ktoś zdąży je zadać.
10 września o 10:00 producent prowadzi bezpłatne, godzinne webinarium o tym, jak w praktyce poukładać ścieżki akceptacji dokumentów. Zapisać się można u nas: przekazujemy zgłoszenie do rejestracji producenta, a dzień po webinarze wysyłamy krótkie podsumowanie. Dobry punkt startu, jeśli chcecie zobaczyć temat na żywo, zanim zaczniecie cokolwiek zmieniać u siebie.
Jeśli wolicie ułożyć obieg konkretnie u siebie, z Waszymi ludźmi i Waszymi dokumentami, umówmy się na rozmowę. Powiemy od razu, ile osób akceptujących ma sens przy Waszej skali.
Fakty w tym wpisie pochodzą z komunikatu producenta SaldeoSMART. Ocena, przykłady i opis praktyki są nasze; Forgante to niezależna marka autoryzowanego partnera.
Jeśli chcecie ułożyć obieg dokumentów u siebie, opowiedzcie nam, kto u Was akceptuje koszty, a zaproponujemy układ ścieżki.
Odpowiada osoba, która prowadzi wdrożenia, czyli jeden dedykowany ekspert, nie infolinia. Wolisz od razu zadzwonić? 513 805 506